Penghu :)
Ten weekend zaplanowałyśmy z czteroma koleżankami. Dziewczyny zabookowały bilety wcześniej więc miały idealnie ustawione godziny (później okazało się, że pracownik linii lotniczych pomylił miasto przylotu :P), ja natomiast postanowiłam spróbować lokalnych zwyczajów i po prostu pojechałam na lotnisko. Tam zapisałam się na listę oczekujących na wolne miejsca zabookowane przez pasażerów, którzy nie pojawią się na … Read more